O „Szajce” w Polskim Radiu

W audycji „Czytelnia” Piotr Kofta i Iwona Rusek omawiają książki dwóch autorów z Węgier: Lajosa Grendela („Szajka”) oraz Dezső Kosztolániego („Złoty latawiec”). https://www.polskieradio.pl/…/2647364,Szajka-i-Zloty… „Dla mnie 'Szajka’ to historia o przetrwaniu, o tym, w jakim sposób przetrwać w tak wariackim miejscu jak pogranicze węgiersko-słowackie” – mówił Piotr Kofta. „Książka jest pełna kapitalnych cytatów”.

Nowa recenzja „Szajki”

Na blogu „Magda siedzi między książkami: recenzja „Szajki”: To opowieść o małym miasteczku słowacko-węgierskiego pogranicza i to ono samo w sobie jest jego głównym bohaterem. Genialne rozłożenie akcentów i prowadzenie odbiorcy po meandrach egoizmu, braku heroizmu i pewnej koniecznej do przetrwania błahości jednym czytelnikom może się spodobać, a innych nużyć. To nie jest opowieść wartkiej akcji, tylko historia tła, na którym mogłaby toczyć się jakaś akcja. Jeden z wymienianych na kartach tej książki uczestnik wydarzeń opisany jest w ten sposób: „Jeśli więc wcześniej mówiłem, że (…) zawsze jedną nogą stał po stronie postępu społecznego, to muszę dodać, że gdyby urodził się z sześcioma nogami, każdą z nich stałby gdzie indziej” (s. 54-55). Właśnie takie są postacie tworzące tę pełną błyskotliwych uwag książkę. Wypowiadają się na temat innych, oceniają, sami broniąc się przed jakimkolwiek społecznym zaangażowaniem. Zachowanie status quo własnego podwórka jest najważniejsze w kontekście burzliwych przemian pogranicza. Cała recenzja dostępna na stronie: https://magdalenamisztela.blogspot.com/2020/12/jak-dopasowac-sie-do-pogranicza-lajos.html

„Piękna i delikatna powieść”
Recenzje / 0

Czytajodlewej.wordpress.com recenzuje „Wzgórze”: „To piękna i taka delikatna powieść. Myślę, że będę do niej często wracać, bo jest tu kilka takich myśli, które są mi bardzo bliskie i których nie zacytuję już, by zostawić je dla siebie. Realistyczny klimat małego, chorwackiego miasteczka-portu, smak rakiji, którą pije mężczyzna m.in. z Tomo, wypiekanie chlebów i przyjaźń z dziwnym osłem, to wszystko jest naprawdę cudne. I mądre” ♥ Recenzja dostępna jest tutaj: https://czytajodlewej.wordpress.com/…/wzgorze-ivica-prten…/…

SZPIEG W KSIĘGARNI: “Wzgórze” Ivica Prtenjača
Recenzje / 0

ŻYCIE I PASJE pięknie o „Wzgórzu”: „Zmęczony ludźmi i pracą (kolejno w księgarni, wydawnictwie, muzeum), ogarnięty marazmem, pragnący 'zmęczenia ciała, pustki w umyśle i spokoju w sercu” bohater opuszcza Zagrzeb i podejmuje nietypową pracę na dalmackiej wyspie”. (…) Nie da się po tej prozie prześlizgnąć okiem, trzeba się w nią wczytać, 'wmyślić’, niejednokrotnie wracając do wybranych fragmentów. Autorowi udało się zamknąć w powieści wiele uczuć, barw i smaków. Nie da się ich wszystkich wydobyć w trakcie jednej lektury i choć pobytu na tytułowym wzgórzu nie da się powtórzyć, to książkę jak najbardziej warto przeczytać ponownie”

Gdzieś na szczycie wzgórza
Recenzje / 0

Na blogu Legimi.com Mateusz Woliński pisze o „Wzgórzu”: „Przekornie to bardzo wakacyjna książka. Prtenjača spogląda na Chorwację nie tylko z perspektywy wysokiego wzgórza, ale przede wszystkim pokazuje nam kawałek prawdziwego świata. Owszem, jest to rakija, zapach morza i lasu, ale daleko temu wszystkiemu do turystycznej pocztówki. Raczej każe nam się zastanowić nad tym, co tracimy – nie tylko w pędzie życia wielkiego miasta, ale również pobieżnego podróżowania”. Cały tekst dostępny jest >>tutaj Książkę można przeczytać w ramach abonamentu Legimi.

„Zaczarowane strony” o „Wzgórzu”
Recenzje / 0

Na blogu „Zaczarowane strony” przeczytać można recenzję „Wzgórza”:  „To opowieść kontrastów o mężczyźnie, który postanowił uciec od życia i pracy, które coraz częściej wydawały mu się pozbawione sensu i budziły wstręt, w której wakacyjna lekkość bytu zderza się z mrokiem zakamarków ludzkiej duszy. Zafascynował mnie jak pisarz zestawił ze sobą gorące, letnie dni z nostalgiczno-depresyjnym nastrojem głównego bohatera – nadało to powieści swoistej ciężkości. 'Wzgórze’ przypominało mi z powodu zastosowania takiej dysharmonii momentami 'Piknik pod wiszącą skałą’ Joan Lindsay – oba utwory emanują podobną atmosferą, która wynika z zestawienia ze sobą pozornej sielanki z mrokiem i narastającym niepokojem. Powieść Prtenjača ma również swoje drugie dno, to utwór przepełniony psychologiczną głębią i symboliką, które odnoszą się do zagadnień życia i śmierci, sensu życia, wpływu człowieka na otaczający go świat oraz ludzi,  poruszona została również kwestia problemów, z którymi musi się on mierzyć. Utwór chorwackiego pisarza to wartościowa pozycja, którą polecam w szczególności czytelnikom poszukujących w literaturze czegoś więcej niż jedynie atrakcyjna fabuła”. Cała recenzja dostępna >>>TUTAJ

Z Piotrem Wojciechowskim rozmawia Paweł Dunin-Wąsowicz
Recenzje / 0

“W tej chwili jest katastrofalna sytuacja, bo zostaliśmy pogrążeni w cywilizacji opartej na wiedzy, technologii. Racjonalizm, konstrukcja stały się idolem. My to czcimy. W związku z tym, gdy bierzemy do ręki literaturę faktu, to traktujemy ją jak Pismo Święte. A literatura piękna, przez nowych mędrców zwana fikcjonalną, traktowana jest jak bajdy. Literatura faktu czytana jest przez ludzi, którym amputowano to wszystko, co może dać im literatura piękna i jej rozumienie, wniknięcie w intencje choćby Tomasza Manna, Márqueza, Schulza. Literaturę faktu czyta się dziś trochę jak pierwszą stronę pisma ‘Fakt’. Przez niedowład czytelnictwa literatura piękna jest źle czytana” – mówi Piotr Wojciechowski w rozmowie z Pawłem Dunin-Wąsowiczem dla Dwutygodnika. “Spotykając Ukraińców w tramwajach, w porze, gdy masowo wracają ze swoich prac, o godzinie 20–21, mam wrażenie, że prowadzą życie wsobne, mieszkają na dalszych blokowiskach jak Tarchomin. A pana bohaterowie to są kręgi starointeligenckie, a nie słoiki, pracownicy korporacji” – zwraca uwagę Dunin-Wąsowicz. A Piotr Wojciechowski odpowiada: “Ja tej metropolii nie lubię i nie muszę o niej pisać. Nie jestem autorem literatury faktu. W „Przebierańcach i przechodniach” opisałem Warszawę, którą akceptuję i którą lubię. Dwa lata mieszkałem na Pradze przy ulicy Wileńskiej, a właściwie Ciemno-Wileńskiej, bo miała odcinek dobrze oświetlony i źle…

Piotr Wojciechowski z tytułem Warszawski Twórca!

Piotr Wojciechowski otrzymał Nagrodę m.st. Warszawy w kategorii Warszawski Twórca! Jego najnowsza książka – „Przebierańcy i przechodnie. Opowiadania warszawskie”  ukazała się nakładem Biblioteki Słów. Laudacja Janusza Drzewuckiego, przewodniczącego jury, na cześć laureata: „Urodził się w Poznaniu, maturę zdał w Lublinie, na studia (geologiczne) najpierw pojechał do Wrocławia, a potem (reżyserskie) do Łodzi, w roku 1964 zadebiutował jako autor sztuki Powrót komety Halleya wystawionej przez studencki teatr w Krakowie. A jednak całe jego pisarskie życie związane jest z Warszawą. Tutaj studiował dziennikarstwo, tutaj w roku 1967 wydał pierwszą książkę – powieść Kamienne pszczoły, zapewne nieprzypadkowo entuzjastycznie przyjętą przez Jarosława Iwaszkiewicza. Podobnie jak Iwaszkiewicz, Piotr Wojciechowski uprawia zarówno sztukę powieści, jak i sztukę opowiadania. Już jego wczesne powieści takie, jak Czaszka w czaszce i Wysokie pokoje oraz tom opowiadań Ulewa, kometa i świński targ spotkały się z gremialnym wręcz uznaniem krytyki, która doceniła epicki talent pisarza, jego narracyjne mistrzostwo, finezję z jaką skonstruował własny – jedyny w swoim rodzaju – świat: z rzeczywistości i wyobraźni, z historii i ze współczesności, tyleż przyjazny, co niebezpieczny. Jak na prozaika nawiązującego do najlepszych tradycji polskiej prozy przystało, Wojciechowski co kilka lat zabierał nas w literacką podróż, w trakcie której poznawaliśmy kolejne zakątki wykreowanego przez niego…

O „Sabo się zatrzymał” w audycji Łukasza Orbitowskiego i Piotra Goćka
Recenzje / 0

W audycji „Posłowie” Łukasz Orbitowski i Piotr Gociek dyskutowali o książce Oto Horvata „Sabo się zatrzymał” w przekładzie Miłosza Waligórskiego. Łukasz Orbitowski określił książkę jako nieoczywistą powieść non-fiction, raport z cierpienia, opowieść-pożegnanie bardzo bliskiej osoby. Piotr Gociek docenił nasze wydawnictwo: „Biblioteka Słów specjalizuje się w nieoczywistych, bardziej artystycznych tytułach z nieoczywistych kierunków językowych” https://www.polskieradio24.pl/130/8168/Artykul/2485484,Poslowie-O-Alchemii-slowa-Jana-Parandowskiego?fbclid=IwAR0le7AcGqN9t4o9xpni500ETDSNh7NKNfcKhNYY2p7yBBLQznviJky-MBM

Recenzja „Przebierańców i przechodni” w „Wyspie”
Recenzje / 0

W najnowszym numerze WYSPA Kwartalnik Literacki ukazała się recenzja książki Piotra Wojciechowskiego „Przebierańcy i przechodnie”: „Opowiadania Wojciechowskiego to dobrze opowiedziane historie z życia ludzi, którzy porzucili swój świat w poszukiwaniu nowego, lepszego życia. Przedstawiają galerię postaci na swój własny sposób zagubionych we współczesnym świecie i jednocześnie poszukujących swego kąta na ziemi. Dlatego nasuwa się tu pytanie kto, kiedy i w jakich sytuacjach jest przebierańcem, kto przechodniem?” – pisze Lech J. Grzelak