O „Sabo się zatrzymał” w radiowej Jedynce
Recenzje / 0

Magda Mikołajczuk w audycji „Czytam, bo lubię” w radiowej Jedynce pięknie opowiada o powieści „Sabo się zatrzymał” serbskiego pisarza Oto Horvata w przekładzie Miłosza Waligórskiego. „Ta piękna proza, momentami proza poetycka, pokazuje wszelkie odcienie żałobnej szarpaniny. (…) Szarpiąca i jednocześnie wspaniała, rozkłada ból utraty na czynniki pierwsze i mimo wszystko daje pocieszenie” https://www.polskieradio.pl/7,Jedynka/6072,Czytam-bo-lubie

Recenzja „Przebierańców i przechodni”
Recenzje / 0

„To literatura, którą się nie tylko czyta, ale o której się myśli i do której się wraca. Taka, która ma możliwość skłonienia czytelnika do głębszej refleksji jeżeli tylko jej na to pozwoli. Pan Piotr Wojciechowski jest również poetą, więc czuć to w stylu wypowiedzi jakim się posługuje. Polecam czytać z uwagą, nie galopując wzrokiem, ale delektować się pięknie splecionymi słowami, które bywają głębsze niż się na pierwszy rzut oka wydaje”. Cała recenzja na blogu: https://www.podlasemczytane.pl/2020/01/145-przebierancy-i-przechodnie.html

W „Twórczości” o „Sabo się zatrzymał”
Recenzje / 0

W numerze 12/2019 „Twórczości” Miłosz Waligórski, tłumacz „Sabo się zatrzymał” Oto Horvata, tak pisze o powieści: Sabo je stao (2014, Sabo się zatrzymał) Oto Horvata (rocznik 1967) to najbardziej osobista książka w dorobku tworzącego w języku serbskim Węgra z Wojwodiny, która spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem krytyki – znalazła się w ścisłym finale prestiżowej nagrody czasopisma „NIN” i przyniosła autorowi nagrody Biljana Jovanović i Mirko Kovač – doczekała się trzech wydań w Serbii i została przełożona na niemiecki, słoweński, macedoński i węgierski. Opowiada o chorobie, powolnym umieraniu i śmierci Aleksandry Đajić-Horvat (1966–2011), żony pisarza, a także – może przede wszystkim – o tym, jak jej mąż, rekapitulując swoje i ich wspólne losy, porządkuje przeszłość w nadziei, że w ten sposób utoruje sobie drogę ewakuacji z żałoby, z „tej pustyni, która skrusza umysł i wysusza myśli”. Wspomnienia jednak nie są mu uległe, odkładają się w jego głowie jak „odmiecione na pobocze drogi odpadki”, „wyplute przez morze szkiełka” czy „rozsypane po szopie drewno na opał” – słowem, nijak nie dają się uformować w spójną, linearną opowieść. Zawsze fragment Narrator sięga więc po strzępy. Poszarpana jest zarówno struktura jego pamięci, jak też kompozycja całej powieści. Przypomina ona porozrzucane wokół głównego bohatera zdjęcia z…

„3M: Miasto, mafia & miłość” Łukasza Gołębiewskiego
Recenzje / 0

Satyryczny wizerunek polskiej policji. Sensacyjna akcja, dużo humoru i erotyki. Piękne kobiety, namiętności, dobre alkohole, media. Ale też zwykła rzeczywistość, samotność bohatera, którego główną codzienną troską jest dobre samopoczucie mieszkających z nim kotów, a przypadkowy zbieg okoliczności wciąga go w świat porachunków gangsterskich na międzynarodową skalę. Łukasz Gołębiewski – dziennikarz, enolog, wydawca. Autor m.in. powieści: “Xenna moja miłość”, “Melanże z Żyletką”, “Disorder i ja”, “Złam prawo”, “Bomba w windzie”, “Krzyk Kwezala”, “Bandyci Rodriguez”, “Kobiety to męska specjalność”, “Widzenia mistrza Hieronima”. Książka przedpremierowo dostępna w naszym sklepie: >>>https://rynek-ksiazki.pl/sklep/3m-miasto-mafia-milosc/ E-book dostępny jest na platformach: Legimi, Publio, Ebookpoint, Woblink   Łukasz Gołębiewski 3M: Miasto, mafia & miłość Wydawca: Biblioteka Słów s. 156, ISBN 978-83-952611-9-0 Premiera: 15 stycznia 2020

„Sabo się zatrzymał” Oto Horvata – grudniowa nowość

„Sabo się zatrzymał” to prywatny dziennik żałoby, raport z rozpaczy rozpisany na kilkadziesiąt trzymających w napięciu miniesejów o rzeczach, zjawiskach i zdarzeniach związanych z człowiekiem umierającym. To zapis uczuć mężczyzny, który powoli tracąc żonę, musi przyjąć jej śmierć i jednocześnie nie pozwolić, żeby rozpadł się otaczający go świat. Książka jest próbą odpowiedzi na pytanie, jak funkcjonować „potem”, z pęknięciem w poprzek jaźni, które nijak nie chce zasklepić się blizną, a które trzeba w końcu zagadać, zasypać, zasłonić dobrze zorganizowaną codziennością, czymkolwiek, byle nie popaść w obłęd. Oto Horvat pisze o chorobie i umieraniu, ale – paradoksalnie – także o pogoni za życiem, w pełni odczuwanym dopiero w obliczu śmierci. Powieść „Sabo się zatrzymał” została przełożona na kilka języków, w Serbii doczekała się trzech wydań, przyniosła autorowi nagrody Biljana Jovanović i Mirko Kovač i znalazła się w ścisłym finale prestiżowej nagrody czasopisma „NIN” (2015). Oto Horvat Sabo się zatrzymał Przełożył Miłosz Waligórski Książkę można zamówić w sklepie>>>https://rynek-ksiazki.pl/sklep/sabo-sie-zatrzymal/     Myśli o ojcu wciąż go nachodzą, chociaż ostatnio coraz rzadziej. Na szczęście czy na nieszczęście? W zasadzie to przygnębiają­ce, że smutek z czasem traci moc i zmienia się w drobną niedogodność. Przeraża go wizja, że z A. będzie tak samo, że pamięć…

„Przebierańcy i przechodnie” Piotra Wojciechowskiego

Przez powieść w opowiadaniach Przebierańcy i przechodnie przemykają niepostrzeżenie, obok współczesnych XXI-wiecznych bohaterów, imiona postaci z książek Piotra Wojciechowskiego powstałych na przestrzeni półwiecza, choć realia warszawskiej Pragi czy Sadyby na dobre zastąpiły zmyślone cesarstwa z tych najwcześniejszych. Nici tradycji różnych nacji i społeczności dawnej Rzeczypospolitej zrywają się i zawiązują na nowo.  Pesymizmowi wielkich procesów społecznych pisarz przeciwstawia nadzieję w działania jednostek. Jego naczelnym tematem pozostaje odnajdywanie się pogubionych, choćby pośrednio, poprzez ich dzieci i wnuków – i wiara, że jest to jednak możliwe – Paweł Dunin-Wąsowicz Piotr Wojciechowski ukazuje szeroką paletę emocji, relacji, zachowań. Znamy je z życia codziennego, ale ubrane w fikcje, zyskują nową moc. Warto zajrzeć do świata Przebierańców i przechodni, by odkryć, kto w naszym życiu jest przebierańcem, kto przechodniem, a kto jego prawdziwym mieszkańcem. Nic tu – jak w życiu – nie jest proste, miłość nie przychodzi bez trudu, nie trwa bez boleści. Ojcostwo, któremu autor poświęca wiele uwagi, jest przywilejem, radością, ale bywa też trudne, niechciane, wypierane. W tle Polska i Warszawa wielu epok, ale najważniejsi są ludzie i ich niezwykle werystyczne portrety kreślone bardzo sprawną ręką. Spotkanie z nimi to nie jest łatwa rozmowa czytelnika z bohaterem, a wspólna praca nad odczytywaniem znaków i…

„Wtedy w Loszoncu” Petera Balko

„Wtedy w Loszoncu” to historia przyjaźni dwóch chłopców, Słowaka Lewiatana i Węgra Kapii, i jednocześnie kronika życia małego miasteczka na pograniczu węgiersko-słowackim, opowiedziana z perspektywy dziecka, obserwującego świat nieuzbrojonym w cynizm okiem. Lewiatan to spokojny grubasek, szkolny prymus, który zawsze trzyma się ustalonych reguł. Kapia jest jego przeciwieństwem – to zafascynowany przemocą naczelny łobuz-terrorysta miejscowej podstawówki. Przygody dwójki przyjaciół, pozornie banalne i prześmiewcze, są pretekstem do opowiedzenia o kwestiach fundamentalnych dla młodego człowieka – o dojrzewaniu, sile przyjaźni, kształtowaniu się osobowości, własnej tożsamości. Wydarzenia historyczne mieszają się z rodzinnymi historiami, rzeczywistość płynnie przechodzi w absurd, banalność łączy się z metafizyką. Jak w prawdziwym życiu.   „W tej powieści jest wszystko, co powinno się znaleźć w rasowym Bildungsroman: topienie kotów, smażenie żabich udek nad jeziorem, wizyta słynnego cyrku, ucieczki przed dziwakiem Kilimandżaro, zemsta na byłym policjancie, bliskie spotkania z gangiem Bielika i marzenia o pięknej Alicji, niedostępnej i uwodzicielskiej, która, chcąc nie chcąc, wystawia na próbę męską przyjaźń głównych bohaterów. Jest też, a jakże!, polowanie z ojcem i śmierć ojca. I stypy, węgierska wystawniejsza niż słowacka. I cała galeria innych osobliwości z zaczytaną kozą Franciszką na czele” – Miłosz Waligórski   Każdy ma takie Macondo, na jakie zasłużył. Mieszkańcy Loszonca najwyraźniej…

Nominacja dla Jana Krzysztofa Piaseckiego, nagroda dla Piotra Wojciechowskiego

Jesteśmy bardzo dumni, że Jan Krzysztof Piasecki znalazł się w jedenastce nominowanych do Nagrody im. Władysława Reymonta w kategorii „dzieło literackie” za „Cegiełki i inne opowiadania”! https://rynek-ksiazki.pl/…/wreczono-nagrody-literackie-im-…/ I gorąco gratulujemy Piotrowi Wojciechowskiemu nagrody za całokształt twórczości! A już wkrótce nakładem naszego wydawnictwa ukaże się zbiór opowiadań warszawskich Piotra Wojciechowskiego „Przebierańcy i przechodnie”.

„Wtedy w Loszoncu” Petera Balko

„Wtedy w Loszoncu” to historia przyjaźni dwóch chłopców, Słowaka Lewiatana i Węgra Kapii, i jednocześnie kronika życia małego miasteczka na pograniczu węgiersko-słowackim, opowiedziana z perspektywy dziecka, obserwującego świat nieuzbrojonym w cynizm okiem. Lewiatan to spokojny grubasek, szkolny prymus, który zawsze trzyma się ustalonych reguł. Kapia jest jego przeciwieństwem – to zafascynowany przemocą naczelny łobuz-terrorysta miejscowej podstawówki. Przygody dwójki przyjaciół, pozornie banalne i prześmiewcze, są pretekstem do opowiedzenia o kwestiach fundamentalnych dla młodego człowieka – o dojrzewaniu, sile przyjaźni, kształtowaniu się osobowości, własnej tożsamości. Wydarzenia historyczne mieszają się z rodzinnymi historiami, rzeczywistość płynnie przechodzi w absurd, banalność łączy się z metafizyką. Jak w prawdziwym życiu.   „W tej powieści jest wszystko, co powinno się znaleźć w rasowym Bildungsroman: topienie kotów, smażenie żabich udek nad jeziorem, wizyta słynnego cyrku, ucieczki przed dziwakiem Kilimandżaro, zemsta na byłym policjancie, bliskie spotkania z gangiem Bielika i marzenia o pięknej Alicji, niedostępnej i uwodzicielskiej, która, chcąc nie chcąc, wystawia na próbę męską przyjaźń głównych bohaterów. Jest też, a jakże!, polowanie z ojcem i śmierć ojca. I stypy, węgierska wystawniejsza niż słowacka. I cała galeria innych osobliwości z zaczytaną kozą Franciszką na czele” – Miłosz Waligórski   Każdy ma takie Macondo, na jakie zasłużył. Mieszkańcy Loszonca najwyraźniej…

„Celownik” Blaze Minevskiego na liście nominowanych do Angelusa

Znana jest długa lista książek nominowanych w tym roku do Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus. Jury spośród 105 zakwalifikowanych tytułów wybrało 14. Zwycięzcę bądź zwyciężczynię Angelusa, na których czeka nagroda w wysokości 150 tys. zł, poznamy podczas uroczystej gali 19 października. Wcześniej we wrześniu wyłoniona zostanie finałowa siódemka. Wśród nominowanych tytułów znalazła się macedońska powieść Blaže Minevskiego „Celownik” w tłumaczeniu Elżbieta Ćirlić opublikowany przez Wydawnictwo Biblioteka Słów.