Sztukater pisze o „Domowych bibliotekach. tom 2”

7:19 am
Na portalu Sztukater ukazała się recenzja książki Mirosławy Łomnickiej „Domowe biblioteki. Reportaże o prywatnych księgozbiorach. Tom 2”.
„Reportaże” zawierają siłą rzeczy doskonałą listę książek do przeczytania. I co ciekawe niektóre nazwiska autorek i autorów (a tym samym tytułów) powtarzają się w rozmowach z Łomnicką (co jest najlepszym dowodem na to, że książki łączą płcie, pokolenia, zawody i zainteresowania, państwa, miasta i języki). Tworzą coś w rodzaju kanonu; to książki o mocy niezwykłej, która zostawiała w duszy ich czytelników tlącą się przez lata cząstkę. Można zatem uzupełnić swoją listę „książek do przeczytania” lub z dumą odhaczyć to, co mamy już „za sobą”. Każdy prawdziwy bibliofil i książkolub szczyci się przecież kilkoma takimi listami; każdy ma też swoją listę wstydów i pragnień – albowiem są na tym świecie rzeczy niezmienne.
Ostatni z wątków to oczywiście same biblioteki, ich wymiar realny, katalogowy, półkowy. I tu pozostaje tylko śmiać się i bawić nieprzemijającymi rozterkami, jak pomieścić rozrastające się zbiory, gdzie upchnąć kolejne tomiszcza, jak je ułożyć i posegregować. Jedni dokupują ikeowskie regały, projektują na nowo ściany domów i wzmacniają stropy, inni wietrzą biblioteki rozdając książki znajomym lub do publicznych placówek; inni zaś nie dopuszczają do siebie myśli o rozstaniu się z umiłowanymi woluminami (jeden z rozmówców Łomnickiej wymyślił, by pochować go w trumnie obłożonej książkami). Mówi się tu o literackich nowościach, ale sporo także o książkowych antykach. To kolejny temat rzeka, wymagający cierpliwości i… środków finansowych, ale czego nie robi się dla miłości?”
Jak widać to trzeba przeczytać, a Sztukater poleca z całego serca
Całość tej recenzji:

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.