“3M: Miasto, mafia & miłość” Łukasza Gołębiewskiego
Recenzje / 0

Satyryczny wizerunek polskiej policji. Sensacyjna akcja, dużo humoru i erotyki. Piękne kobiety, namiętności, dobre alkohole, media. Ale też zwykła rzeczywistość, samotność bohatera, którego główną codzienną troską jest dobre samopoczucie mieszkających z nim kotów, a przypadkowy zbieg okoliczności wciąga go w świat porachunków gangsterskich na międzynarodową skalę. Łukasz Gołębiewski – dziennikarz, enolog, wydawca. Autor m.in. powieści: “Xenna moja miłość”, “Melanże z Żyletką”, “Disorder i ja”, “Złam prawo”, “Bomba w windzie”, “Krzyk Kwezala”, “Bandyci Rodriguez”, “Kobiety to męska specjalność”, “Widzenia mistrza Hieronima”. Książka przedpremierowo dostępna w naszym sklepie: >>>https://rynek-ksiazki.pl/sklep/3m-miasto-mafia-milosc/ E-book dostępny jest na platformach: Legimi, Publio, Ebookpoint, Woblink   Łukasz Gołębiewski 3M: Miasto, mafia & miłość Wydawca: Biblioteka Słów s. 156, ISBN 978-83-952611-9-0 Premiera: 15 stycznia 2020

“Sabo się zatrzymał” Oto Horvata – grudniowa nowość

“Sabo się zatrzymał” to prywatny dziennik żałoby, raport z rozpaczy rozpisany na kilkadziesiąt trzymających w napięciu miniesejów o rzeczach, zjawiskach i zdarzeniach związanych z człowiekiem umierającym. To zapis uczuć mężczyzny, który powoli tracąc żonę, musi przyjąć jej śmierć i jednocześnie nie pozwolić, żeby rozpadł się otaczający go świat. Książka jest próbą odpowiedzi na pytanie, jak funkcjonować „potem”, z pęknięciem w poprzek jaźni, które nijak nie chce zasklepić się blizną, a które trzeba w końcu zagadać, zasypać, zasłonić dobrze zorganizowaną codziennością, czymkolwiek, byle nie popaść w obłęd. Oto Horvat pisze o chorobie i umieraniu, ale – paradoksalnie – także o pogoni za życiem, w pełni odczuwanym dopiero w obliczu śmierci. Powieść “Sabo się zatrzymał” została przełożona na kilka języków, w Serbii doczekała się trzech wydań, przyniosła autorowi nagrody Biljana Jovanović i Mirko Kovač i znalazła się w ścisłym finale prestiżowej nagrody czasopisma „NIN” (2015). Oto Horvat Sabo się zatrzymał Przełożył Miłosz Waligórski Książkę można zamówić w sklepie>>>https://rynek-ksiazki.pl/sklep/sabo-sie-zatrzymal/     Myśli o ojcu wciąż go nachodzą, chociaż ostatnio coraz rzadziej. Na szczęście czy na nieszczęście? W zasadzie to przygnębiają­ce, że smutek z czasem traci moc i zmienia się w drobną niedogodność. Przeraża go wizja, że z A. będzie tak samo, że pamięć…

“Przebierańcy i przechodnie” Piotra Wojciechowskiego

Przez powieść w opowiadaniach Przebierańcy i przechodnie przemykają niepostrzeżenie, obok współczesnych XXI-wiecznych bohaterów, imiona postaci z książek Piotra Wojciechowskiego powstałych na przestrzeni półwiecza, choć realia warszawskiej Pragi czy Sadyby na dobre zastąpiły zmyślone cesarstwa z tych najwcześniejszych. Nici tradycji różnych nacji i społeczności dawnej Rzeczypospolitej zrywają się i zawiązują na nowo.  Pesymizmowi wielkich procesów społecznych pisarz przeciwstawia nadzieję w działania jednostek. Jego naczelnym tematem pozostaje odnajdywanie się pogubionych, choćby pośrednio, poprzez ich dzieci i wnuków – i wiara, że jest to jednak możliwe – Paweł Dunin-Wąsowicz Piotr Wojciechowski ukazuje szeroką paletę emocji, relacji, zachowań. Znamy je z życia codziennego, ale ubrane w fikcje, zyskują nową moc. Warto zajrzeć do świata Przebierańców i przechodni, by odkryć, kto w naszym życiu jest przebierańcem, kto przechodniem, a kto jego prawdziwym mieszkańcem. Nic tu – jak w życiu – nie jest proste, miłość nie przychodzi bez trudu, nie trwa bez boleści. Ojcostwo, któremu autor poświęca wiele uwagi, jest przywilejem, radością, ale bywa też trudne, niechciane, wypierane. W tle Polska i Warszawa wielu epok, ale najważniejsi są ludzie i ich niezwykle werystyczne portrety kreślone bardzo sprawną ręką. Spotkanie z nimi to nie jest łatwa rozmowa czytelnika z bohaterem, a wspólna praca nad odczytywaniem znaków i…

“Wtedy w Loszoncu” Petera Balko

„Wtedy w Loszoncu” to historia przyjaźni dwóch chłopców, Słowaka Lewiatana i Węgra Kapii, i jednocześnie kronika życia małego miasteczka na pograniczu węgiersko-słowackim, opowiedziana z perspektywy dziecka, obserwującego świat nieuzbrojonym w cynizm okiem. Lewiatan to spokojny grubasek, szkolny prymus, który zawsze trzyma się ustalonych reguł. Kapia jest jego przeciwieństwem – to zafascynowany przemocą naczelny łobuz-terrorysta miejscowej podstawówki. Przygody dwójki przyjaciół, pozornie banalne i prześmiewcze, są pretekstem do opowiedzenia o kwestiach fundamentalnych dla młodego człowieka – o dojrzewaniu, sile przyjaźni, kształtowaniu się osobowości, własnej tożsamości. Wydarzenia historyczne mieszają się z rodzinnymi historiami, rzeczywistość płynnie przechodzi w absurd, banalność łączy się z metafizyką. Jak w prawdziwym życiu.   „W tej powieści jest wszystko, co powinno się znaleźć w rasowym Bildungsroman: topienie kotów, smażenie żabich udek nad jeziorem, wizyta słynnego cyrku, ucieczki przed dziwakiem Kilimandżaro, zemsta na byłym policjancie, bliskie spotkania z gangiem Bielika i marzenia o pięknej Alicji, niedostępnej i uwodzicielskiej, która, chcąc nie chcąc, wystawia na próbę męską przyjaźń głównych bohaterów. Jest też, a jakże!, polowanie z ojcem i śmierć ojca. I stypy, węgierska wystawniejsza niż słowacka. I cała galeria innych osobliwości z zaczytaną kozą Franciszką na czele” – Miłosz Waligórski   Każdy ma takie Macondo, na jakie zasłużył. Mieszkańcy Loszonca najwyraźniej…

Książniczki o “Non-Oui”
Recenzje / 0

„Ciekawa, poruszająca, kobieca! Przepiękna opowieść o miłości i dojrzewaniu” ❤️ Zofia Karaszewska o “Non-Oui” Lidija Dimkovska! Od 3:25 min., ale warto obejrzeć cały odcinek realizowany w ramach projektu “Poznaj z nami niezależny rynek książki – Polska Izba Książki i Książniczki zapraszają” https://www.youtube.com/watch?v=tSK7vGbJ5Ak

“Opowieść o miłości, wojnie i rodzinie”
Recenzje / 0

Na regale u Marty Mrowiec 2.0 o “Non-Oui”: “To historia pokazująca silną więź pomiędzy wnuczką i babcią. To opowieść o miłości zdolnej pokonać wiele przeszkód oraz o wojnie, która zawsze niesie poważne konsekwencje. Autorka pokazuje, że wszelkie podziały wyrządzają tylko szkody, a traumatyczne doświadczenia często dobijają się echem w całym naszym życiu. Polubiłam babcię Non-Oui, bo to kobieta, która miała swoje zdanie i potrafiła iść pod prąd. Dimkovska pokazuje losy rodziny, która przez lata jest skłócona, jednak stara się utrzymywać pozory. A wszystko to dzieje się na tle ważnych zmian społeczno-gospodarczych. Co ciekawe zostało zestawione ze współczesnymi problemami z jakimi zmaga się wnuczka. To ciekawa i wciągająca opowieść o miłości, wojnie i rodzinie, która nie zawsze jest najważniejsza” http://martamrowiec.pl/lidija-dimkovska-non-oui-2019/

Do Macedonii poleca “Non-Oui”
Recenzje / 0

“Powieści Lidiji Dimkovskiej, jednej z najważniejszych współczesnych poetek i pisarek macedońskich, różnią się od innych książek dotykających tematu wojny, ludobójstwa czy migracji. Podczas gdy Wojciech Tochman uderza nas pięścią w brzuch, macedońska pisarka opowiada baśnie. Opowiada z perspektywy jednocześnie rozmytej i konkretnej, wszystkich i jednego. Sprzeczności pojawiające się w życiu bohaterów jej książek dotyczą każdego z nas, chociaż zwykle musimy dotrzeć do ostatniej strony, by to zrozumieć” – czytamy na blogu Do Macedonii. “‘Non-Oui’ to powieść, która nie krzyczy, ale szepcze, oddając pola głosom zapomnianym, samotnym, wyobcowanym. Głosom, które nie mają możliwości przebicia się w krajach, podobnych do pięknej Chorwacji, kraju ‘pełnym życia, takiego czy innego. Kraju zapominającym o umarłych, którzy umożliwili mu życie’” – koniecznie przeczytajcie recenzję na https://domacedonii.blogspot.com/2019/03/oh-read-lidija-dimkovska-non-oui.html

Literacki klejnot
Recenzje / 0

„Celownik” Blaže Minevskiego to literacki klejnot – wybitne arcydzieło literatury macedońskiej, wymagająca i niezwykle ambitna powieść postmodernistyczna napisana w roku 2007, której bohaterami – obok ludzi – są wojna, miłość, życie i śmierci oraz literatura – czytamy na blogu Zaczarowane strony “„Celownik” to tytuł dla koneserów literatury, wyrobionych i dojrzałych czytelników ceniących sobie narracyjny kunszt, poetycki język (zakochałam się w bogatych, pełnych niekonwencjonalnych przenośni i porównań opisach Minevskiego) i literacki eksperyment oraz dla osób o otwartych umysłach lubiących poszerzać swe literackie horyzonty. Mnie ta powieść zachwyciła, smakowałam ją tygodniami, czytając niektóre fragmenty po kilka razy, ale nie będę Was okłamywać – niestety to nie jest książka dla wszystkich. Dla przeciętnego, preferującego głównie literaturę popularną czytelnika powieść może okazać się zbyt ciężka w odbiorze” Cała recenzja dostępna jest na stronie: https://zaczarowane-strony.blogspot.com/2019/03/celownik-blaze-minevski.html

Wielka, wspaniała, zachwycająca
Recenzje / 0

“Książki takie jak ‘Non-Oui’ zdarzają się coraz rzadziej. Powieść macedońskiej pisarki nie tylko jest napisana po mistrzowsku, z niezwykłą precyzją, mocno, ale i po kobiecemu delikatnie. Jest również świetnie przetłumaczona po polsku. Wielka, wspaniała, zachwycająca powieść” – pisze Oczytany Facet o powieści Lidiji Dimkovskiej Cała recenzja dostępna jest na stronie: http://www.oczytanyfacet.pl/non-oui-lidija-dimkovska-recenzja/?fbclid=IwAR3FOWjR9MRBLGRohXPxen8eo7We6tgOw42StJBnbSIh29aZzKvtPFzt-2I Powieść można zamówić w naszym sklepie>>>http://rynek-ksiazki.pl/sklep/non-oui-lidiji-dimkovskiej/

Sentymentalna podróż
Recenzje / 0

Blog Książkowelove poleca “Non-Oui”: Miałam zacząć tę recenzję od zupełnie innej strony, ale właśnie wróciłam z kina, gdzie obejrzałam Green Book – zachwycający film drogi o niezwykłej przyjaźni (bardzo polecam!) i naszła mnie pewna refleksja. Jeden z dwóch głównych bohaterów filmu, Donald Shirley, genialny, czarnoskóry muzyk był „zbyt czarny dla białych, a dla czarnych za biały”. Z tego powodu wszędzie był uznawany za obcego i nigdzie nie mógł znaleźć swojego miejsca. Jego historia skojarzyła mi się z losami Nedjelki, bohaterki powieści Lidiji Dimkovskiej pt. Non – Oui. Kobieta urodziła się i wychowała w Chorwacji, a po wojnie wyszła za mąż za Włocha i razem z nim wyjechała na Sycylię. Nedjelka jeszcze jako ponad osiemdziesięcioletnia staruszka była uznawana we Włoszech za cudzoziemkę, a w swym rodzinnym Splicie traktowana jako obca, ta, która wyjechała i na zawsze opuściła swoją ojczyznę. Oba obrazy, film i książka, chociaż opowiadają zupełnie inne historie, poruszają bardzo ważne, fundamentalne kwestie, takie jak: miłość, przyjaźń, poczucie (nie)przynależności, samotność oraz stereotypy i związane z nimi uprzedzenia” Zachęcamy do przeczytania całej recenzji: https://ksiazkowelove.wordpress.com/2019/03/13/sentymentalna-podroz/